lovelyphoto

zdrowie

Jesienne zmagania...

W końcu odzyskałam na tyle sił by móc z chęcią usiąść przed laptop i coś od siebie naskrobać. Chociaż chora krtań najbardziej daje o sobie znać. Ostatnio doszłam do tego dlaczego zawsze, rok w rok, w okolicy października zaczyna mi chorować moja biedna krtań.  Zaczynam chrypieć, właściwie często wtedy tracę głos, najgorzej jest, gdy jadę autobusem i coś mnie zacznie w gardle drapać. Dostaję wtedy ataku kaszlu, i nie starczy samo odkasłanie, najlepiej wtedy zwilżyć krtań i gardło, problem w tym, że rzadko mam cokolwiek w torebce, chociaż nauczyłam się już mieć w niej jakieś cukierki, landrynki.

Myślę sobie, że czasem jest to wina strasznie suchego powietrza w moim mieszkaniu. Wrzesień - październik to jak wiadomo miesiące, w którym zaczyna się sezon grzewczy a tym samym zmiana nieco powietrza. Nie wiem czemu ja na to wcześniej nie wpadłam, chociaż z drugiej strony, zaczęło mi się tak dziać jak jeszcze nie mieszkałam w moim małym M, ale to zawsze był październik. Myślę, że metodą prób i błędów, w końcu do tego dojdę, a może po prostu zapytam się przy najbliższej okazji alergologa, dlaczego tak się dzieje. Co nie znaczy, że nie zacznę powietrza nawilżać, muszę tylko poszperać trochę po sklepach (podobno w Pepco są ładne pojemniki na wodę). Na razie stosuję domowy sposób rozwieszania mokrego ręcznika na kaloryferze, który, no cóż, wysycha zdecydowanie za szybko...

Dzisiaj wstępując do apteki po jakieś pastylki na te moje kłopoty z krtanią zauważyłam cały stos różnych herbatek, oczywiście moją pierwszą myślą było, że pewni większość jest aby wspomóc odchudzanie i takie tam...ale przyjrzałam się im wszystkim bliżej i dłużej...mój wzrok w pierwszej chwili zatrzymał się na herbatce na tarczycę. W tym roku zdiagnozowano u mnie, zupełnie przypadkiem, chorobę Hashimoto, chociaż zmagam się z nią już od ładnych kilku lat, ale objawy tej choroby są tak niejednoznaczne, że nikt nie wpadł na to by zbadać mi tarczycę. Myślę, że na temat tarczycy i Hashimoto będzie jeszcze niejeden wpis, póki co kupiłam sobie tę herbatkę, zobaczymy jakie korzyści przyniesie mojej tarczycy. Kupiłam sobie też herbatkę, która zalecana jest w chorobach górnych dróg oddechowych, przeziębieniach z towarzyszącym kaszlem. To sobie właśnie chwile temu zaparzyłam i piję...Obie herbatki są z Herbapolu, aż sama jestem ciekawa efektów, o których nie omieszkam, któregoś dnia wspomnieć...

 

Ehhh ta jesień...

W piątek w końcu wezmę się za przejrzenie zdjęć z sesji ciążowej Emilki. Trochę to trwało przez ten mój egzamin, dużo nauki, stresu, ale jest już bardzo pozytywnie zdany więc teraz to przede mną już tylko rozwijanie pasji...i tym optymistycznym akcentem czas zakończyć mój wpis. Dzisiaj nocka, oby była spokojna...

 DSC04685.JPG