lovelyphoto

Z wizytą na wulkanie Teide

DSC01612.JPG

Za oknem słońce i -5*C, mnie ciągle męczy silne przeziębienie. Humor w tym wszystkim też daje dużo do życzenia. I wpadł mi do głowy pomysł, że może czas powspominać letni, urlopowy czas. Zastanawiałam się tylko od czego, którego miejsca zacząć. Postanowiłam powspominać jeden z moich ostatnich wyjazdów - Teneryfę. Dzisiaj skupię się na jednym z najwyższych szczytów Wysp Kanaryjskich - Pico del Teide.

Sama myśl pobytu na wulkanie jest niezwykle emocjonująca. Raz już takie coś przeżyłam gdy stałam na Wezuwiuszu. Tym razem nie byłam na samym szczycie. Na sam szczyt Teide odbywały się wędrówki trekingowe, na które trzeba było się już trochę bardziej przygotować..

 

Ale zacznijmy od faktów

Pico del Teide ma wysokość 3717, 98m i jest trzecim z najwyższych wulkanów na świecie. Jest najwyższym szczytem Wysp Kanaryjskich i ciągle w stanie czynnym. Jego ostatni wybuch nastąpił w 1909r. 

Jak większość szanujących się wulkanów, także i z Teide wiąże się pewna legenda. Otóż Teide ( tak jak  w mitologii greckiej Olimp) był Świętą Górą i siedzibą Bogów. 

" Według legendy demon Guayota porwał Mageca (boga światła i słońca) i uwięził go pod wulkanem, pogrążając świat w ciemności. Guanczowie błagali najwyższego boga Achmana o pomoc. Achamán zwyciężył Guayotę, zatkał nim wylot krateru i uwolnił Mageca. Od tej pory, kiedy Guayota próbował wydostać się w czasie erupcji wulkanu, Guanczowie palili wielkie ogniska, aby go przestraszyć.

Guayota zwykle występował pod postacią czarnego psa, któremu towarzyszyły inne demony.

Guanczowie wierzyli też, że Teide sięga do nieba. W wielu niedostępnych miejscach znaleziono kamienne narzędzia i ceramikę. Przypuszczalnie były to dary przebłagalne dla złych duchów, które mieszkały na górze."

I kilka zdjęć (a może więcej niż kilka??) bo to przecież głównie chodzi o to, aby pokazać jak tam jest pięknie.

Tak to się zaczęło...

DSC01527.JPG

DSC01530.JPG

DSC01533.JPG

DSC01534.JPG

DSC01537.JPG

DSC01545.JPG

Widok jaki się rozpościerał z miejsca w którym byłam ( 3555m.n.p.m) jest niesamowity!!! Dech zapierał! Dosłownie i w przenośni bo wiał tam zimny wiatr. Wjeżdża się tam kolejką linową, emocje podczas wjazdu gwarantowane.

 

DSC01551.JPG

DSC01552.JPG

DSC01554.JPG

DSC01551.JPG

DSC01555.JPG

DSC01557.JPG

DSC01561.JPG

DSC01562.JPG

DSC01563.JPG

DSC01565.JPG

Oczywiście dla tych mających lęk wysokości widoki z podnóża Teide też są cudowne! Warto tu wspomnieć iż właśnie w tej okolicy kręcone były "Gwiezdne Wojny" albo "Starcie Tytanów".

 

DSC01571.JPG

DSC01574.JPG

DSC01578.JPG

DSC01582.JPG

DSC01588.JPG

DSC01596.JPG

DSC01598.JPG

DSC01599.JPG

DSC01603.JPG

 Jeśli kiedykolwiek będziecie w tamtej okolicy to koniecznie zobaczcie to niesamowite miejsce! Polecam :)